Hej. No więc
pierwszy rozdział. Nie jest on krótki ale też nie jest za długi. Mam nadzieję
że Wam się spodoba. Nie przedłużam. Życzę miłego czytania.
Emily :*
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ginny
obudziła się z bardzo dobrym z nastrojem. Wojna już się skończyła. Za tydzień
wracała do szkoły. „Tak, to już 7 rok” pomyślała. Przypomniała sobie jak to
kilka dni temu zapytała się Hermiony czy także wraca. Przyjaciółka bez
zastanowiła się zgodziła. Harry zgodził się, ale kiedy odpowiadał Ginny zdawało
się, że chłopak uśmiechnął tajemniczo. Ron nie chciał wracać. Chciał zacząć
pracować jako auror i wyprowadzić się z domu. Ale gdy dowiedział się, że Harry
wybrał szkołę on także niechętnie się zgodził.
Ginny
wstała z łóżka i zajrzała za okno. Był piękny, upalny dzień. Harry z Ronem
latali na miotłach. Hermiona leżała w stroju kąpielowym na leżaku, opalała się
i czytała książkę na temat zielarstwa. Pan Weasley, który miał dzisiaj wolne
siedział z żoną na kocu niedaleko Hermiony
i o czymś zaciekle dyskutowali. „Oby się tylko nie kłócili” pomyślała Ginny.
Szybko się ubrała i wyszła na dwór.
-Ginny czy
ty jadłaś jakieś śniadanie?-zapytała zatroskana matka dziewczyny.
-Nie mamo-
odpowiedziała Ruda zgodnie z prawdą.
Pani Weasley
od razu poszła do domu, zrobić córce śniadanie. Ginny w tym czasie podeszła do
Hermiony i zapytała się co u niej. Przyjaciółka odpowiedziała tylko, że
wszystko w porządku i wróciła do swojej lektury. Ginny nie chcąc przeszkadzać
poszła do schowka i wyjęła swoją miotłę. Wsiadła na miotłę i doleciała do Rona,
przytuliła go na powitanie. Następnie przytuliła Harry’ego.
-Harry a
wiesz o tym, że Ginny nadal śpi z misiem?- powiedział Ron. Ginny mocno się
wkurzyła. Oczywiście spała z misiem, ale to była jej tajemnica.
- Ron zabiję
cię!!!-krzyknęła Ginny. I zaczęła go gonić.
- A co ze
mną? Nudzi mi się.- Powiedział Harry i od razu pożałował wypowiedzianych słów.
Ron i Ginny zaczęli gonić przyjaciela. Harry mając najszybszą miotłę wiedział,
że nikt go nie złapie więc się nie śpieszył. Ginny widząc to wkurzyła się
jeszcze bardziej. Gdy już była niedaleko nagle ktoś ja zawołał i dlatego
zwolniła i podleciała do mamy.
-Ginny
córeczko idź zjeść.- powiedziała spokojnym głosem matka dziewczyny.
-Mamo nie
jestem głodna.-odpowiedziała Ginny niezbyt zadowolona z prośby matki.
-Jeśli
chcesz się dalej bawić to musisz iść teraz zjeść to co przygotowałam specjalnie
dla ciebie. –powiedziała twardo pani Weasley.
-Ale to nie
jest zabawa.
-To co to
jest?-zapytała się matka, a Ginny myślała, jednak nic nie wymyśliła.
-To jest …
UGH!!! Dobra już idę.-powiedziała zrezygnowana Ruda.
Pani Weasley
krótko się zaśmiała i weszła do domu za córką. Gdy tylko weszła do kuchni Ginny
od razu wypaliła:
-Mamo o co
znowu pokłóciłaś się z tatą?
-o nic
córeczko.
-Mamo proszę
powiedz mi.-Ginny nie dała za wygraną.
-No dobrze.
Fred i George mają dziewczyny bliźniaczki. Mają przyjechać do nas na święta. A
z twoim ojcem pokłóciłam się, ponieważ aurorzy dostali listę osób które będą
chodzić do Hogwartu po wakacjach…
-Ooo!!! To
super. A tato ma ją tutaj?
-Nie, ale
nie denerwuj się córeczko.
-Mamo. Ja
się nie denerwuje. Niby dlaczego?
-Bo Malfoy i
Zabini też wracają do szkoły.- powiedziała smutnym głosem pani Weasley.
-Co?! Harry,
Ron i Hermiona już wiedzą? –zapytała się już trochę mniej zdenerwowana Ginny.
-Nie.
-To ja im
powiem- Ginny skarciła się w myślach jak mogła uważać że jej najlepsi przyjaciele i brat już o tym
wiedzą i jej nic nie powiedzieli.
-Chodźcie do
Hermiony. Mam dla was najlepszą nowinę na świecie- krzyknęła Ginny z sarkazmem
w głosie do chłopców.
- Co jest?-
zapytał Ron
-Hermiona
lepiej odłóż książkę w bezpiecznym miejscu- poradziła przyjaciółce.
-Dobrze
Ginny, ale dlaczego?
- No więc
najlepsza nowina brzmi: Malfoy i jego banda wracają do szkoły.
-Co?!-jako
pierwszy oprzytomniał Ron.
-Ale
kicha-powiedziała Herm.
-Co to
znaczy kicha?-zapytała Ginny.
-Tak mówią
niektóre mugolskie nastolatki. Próbowałam odszukać rodziców. A że w moim
rodzinnym domu mieszka małżeństwo z dwójką nastolatek to trochę sobie
posłuchałam. Te nastolatki były chyba czymś zawiedzione i tak
mówiły.-usprawiedliwiła się .
-Aaa. Dobra
Malfoy czy będzie czy nie to i tak to będzie najlepszy rok w historii.-odparła
Harry.
Wszyscy się
z tym zgodzili i zaczęli mówić o przyszłości. Hermiona chciała pracować w
biurze. Harry i Ron planują karierę aururoską. <nie wiem czy istnieje takie
słowo hihi>. Ginny myślała nad quidditch'em. Nagle Ron wypalił z przeprowadzką.
- A kiedy
byś się przeprowadzał-zapytała Ginny.
-Myślałem
nad początkiem sierpnia. Od lipca zacznę pracować i za pierwszą wypłatę kupię
sobie mieszkanie.
-A jeśli ci
nie starczy?
-Mam swoje
oszczędności- odpowiedział Ron jakby to była oczywiste.
-Nie wydałeś
ich czasem na nową miotłę?- zapytała zdziwiona Hermiona.
-Rzeczywiście-
Ron walnął się w czoło. Jak mógł o tym zapomnieć
-No to
zostaje nam plan B-dodał Harry pocieszającym tonem.
-Jaki plan B
i jak to „Wam”?- zapytały jednocześnie dziewczyny.
-Okraść bank
Gringotta.-odpowiedział spokojnie Harry.
-Co?!-
zapytała Ginny.
-Żartowałem.
-No ja
myślę.
-Myśleliśmy
z Ronem nad wynajęciem lub kupnem małego mieszkania-powiedział Ron.
Nagle Ginny
coś sobie przypomniała.
-Po pierwsze
myślałam że ty i Herm chcecie zamieszkać razem.-powiedziała siostra do brata.
-Rozmawialiśmy
już na ten temat i zdecydowaliśmy, że ja po szkole wyjeżdżam szukać rodziców, a
kiedy ich znajdę wtedy zamieszkamy razem. A Ron przez ten czas będzie mieszkać
i pracować jako auror i zarobi trochę pieniędzy.
-Aha. Druga
sprawa. Czytałam w jakiejś gazecie ofertę o dużym pięciopokojowym mieszkaniu do
kupienia za małą sumę galeonów. Moglibyśmy tam zamieszkać do czasu, aż nie
nazbieramy na własne mieszkania. A ty Hermiono poczekaj z tym wyjazdem. Dobrze?
-Oh. No
dobrze ale tylko do końca przyszłych wakacji. – odparła Hermi.
-To by było
cudownie jeśli chodzi o mieszkanie- powiedział Ron chcąc zmienić temat.
- To ja idę
szukać tej gazety.- powiedziała Ginny.
-Idę z Tobą-oznajmiła Hermiona.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec mam nadzieję że Wam się spodobało. Pisze czy taka długość rozdziałów może być.
Koniec mam nadzieję że Wam się spodobało. Pisze czy taka długość rozdziałów może być.
I ogólnie
komentujcie.
Emily :*
Przeczytałam.
OdpowiedzUsuńSa bledy, dlatego przed opublikowaniem, przeczytajcie rozdzial jeszcze raz :)
Co do samej akcji.
W porzadku jest :)
Dopiero pierwszy rozdzial, wiec nie mozna za duzo powiedziec :) Ale bede tu zagladac :3
Czekam na nn i zycze WENY :*
Pozdrawiam <3
Dramione-milosc-przez-glupote.blogspot.com
"Ale kicha" hue hue. Fajne, kiedy kolejne? :3 /Ewela
OdpowiedzUsuńRaczej w następną sobotę. Chyba że Ally będzie mieć wenę to pewnie szybciej/heh
OdpowiedzUsuń